Magazyn
4x4 niejedno ma imię
Jerzy Dyszy Czy wszystkie samochody, reklamowane jako mające napęd na cztery koła, zasługują na oznaczenie 4x4?Napęd 4x4 ma już ponadstuletnią historię, jednak przez pierwsze pół wieku takie samochody konstruowano prawie wyłącznie po to, by sprawniej poruszać się w trudnym terenie. Czy więc współczesna popularność 4x4 to tylko moda?
Żeby było stabilniej
Audi RS4 4x4 może być przydatne w autach szosowych. Wynika to z faktu, że każde z kół samochodu dysponuje przecież ograniczonym zapasem przyczepności, a więc na styku opony z nawierzchnią może przenieść tylko określoną siłę. Bardzo często przyczepność kół napędzanych wykorzystujemy do dwóch manewrów na raz, np. przyspieszania i skręcania w tym samym czasie. Oczywiście, gdy cały dostępny zapas przyczepności wykorzystamy np. do skręcania, na przyspieszanie (albo hamowanie) nic nie zostanie - i odwrotnie.
W aucie z napędem na jedną oś każde z dwóch napędzanych kół musi przenieść połowę dostępnej siły napędowej. W identycznych warunkach na każde z czterech kół samochodu 4x4 przypada mniej więcej po 25% łącznej siły napędowej, więc każdemu kołu pozostaje większy zapas przyczepności, którą możemy wykorzystać na inne manewry. Ma to szczególne znaczenie w samochodach o dużej mocy w stosunku do masy, ale właściwie w każdym samochodzie 4x4 łatwiej jest uzyskać neutralną charakterystykę prowadzenia. W rezultacie nieuważne dodanie gazu lub zmiana biegu w zakręcie nie spowoduje wytrącenia pojazdu z toru jazdy. No i oczywiście autem "czteronapędowym" łatwiej jeździ się w zimie, na wycieczce w lesie itp.
Czym się różni 4x4?
BMW X3 W rezultacie postępu technicznego i dążenia do uproszczenia konstrukcji (rozumianego raczej jako obniżanie ceny zastosowanych rozwiązań i oszczędności paliwa) dziś na pierwszy rzut oka nigdy nie można być pewnym, co naprawdę kryje się w układzie napędowym auta, o którym producent mówi, że ma "stały napęd 4x4". Można wyróżnić trzy podstawowe grupy rozwiązań, choć i tak wiele zależy od szczegółów.
Prawdziwe samochody terenowe - tu sprawa wydaje się najprostsza. Auto terenowe ma napęd na tylną oś i mechanicznie dołączany napęd przedniej osi, najczęściej bez centralnego mechanizmu różnicowego (bo po co?), ale czasami z takim mechanizmem, służącym do szosowej jazdy 4x4. Poza tym w terenówce obowiązkowy jest reduktor oraz prawie obowiązkowe - blokady mechanizmów różnicowych obu mostów. Sposób załączania tych urządzeń bywa różny - steruje się ręcznie odpowiednimi dźwigniami, mechanicznie lub hydraulicznie, ale powinno być możliwe takie załączenie napędu 4x4, żeby cztery koła zawsze dawały siłę napędową. Jednego możemy być pewni: jeżeli samochód jest naprawdę terenowy, to jazda nim po szosie nie będzie przyjemna. Jednak konstruktorzy starają się łączyć te żywioły, choć w różnej proporcji: wspomnijmy choćby o Gelandewagenie Mercedesa, Mitsubishi Pajero, Nissanie Patrolu, Toyocie Land Cruiser, VW Touaregu, Kia Sorento itp.
Porsche Cayenne S Prawdziwe samochody osobowe 4x4 - powinniśmy powiedzieć krótko: do tej kategorii zaliczają się auta, w których stosowany jest stary, ale dobry system Fergusona. Dobry, bo dzięki trzem mechanizmom różnicowym (obu osi + międzyosiowym) moment napędowy na każde koło kierowany jest mechanicznie, nie ma żadnych opóźnień wynikających z działania czujników, elektroniki, oprogramowania itp. W tej grupie znajdziemy Subaru, Audi Quattro z silnikami ustawionymi podłużnie, Mercedesy 4-Matic, Alfy Romeo Q4, a także niektóre modele Mitsubishi i Lexusa. Ale co powiedzieć o BMW z napędem X-Drive, w którym za przekazywanie momentu do przedniej osi odpowiada sprzęgło sterowane mechaniczno-elektrycznie oraz skomplikowane oprogramowanie? BMW twierdzi, że tak jest lepiej, bo system korzystniej reaguje na zmienne sytuacje na drodze. Co powiedzieć o Hondzie Legend, gdzie zawiły układ sprzęgieł i przekładni steruje wręcz autem, a centralnego i tylnego mechanizmu różnicowego po prostu nie ma?
Jeep Wrangler Zresztą nawet w jak najbardziej mechanicznych rozwiązaniach i tak dużą rolę odgrywa dziś elektronika, więc hasło "Lepiej więcej mechaniki niż elektroniki" wcale nie jest oczywiste.
Samochody z dołączanym napędem 4x4 - ich producenci szczególnie chętnie nazywają je pojazdami ze stałym napędem 4x4 i po części mają rację - napęd ten jest stały, bo kierowca nie może decydować o jego działaniu. Ale przez większą część czasu napędzana jest jedna oś, i to najczęściej przednia. Inaczej nie potrzeba, a unikamy w ten sposób strat mocy. Natomiast sterowany na różne sposoby mechanizm sprzęgła międzyosiowego po uślizgu kół napędzanych jak najszybciej dołącza napęd drugiej pary kół. Bardzo często kierowca nie zauważa wynikających z tego niedostatków (w nowoczesnych układach Haldex czy Aisin czas bez napędu drugiej osi obejmuje np. mniej niż ćwierć obrotu ślizgającego się koła), a jeżeli auto ugrzęźnie w pułapce terenowej, zawsze jest wytłumaczenie, że przecież to nie pojazd terenowy, nie ma reduktora, ramy itp. Zaletą takich samochodów jest także niższy koszt i niższa masa niż "prawdziwych" 4x4. Podobny rodzaj napędu działa równie dobrze w tańszych szosowych samochodach "prawie 4x4", szczególnie z grupy VW/Audi.
Mitsubishi Pajero Trudne do klasyfikacji - gdzieś pomiędzy powyższymi trzema rozwiązaniami mieści się spora grupa "bardziej terenowych" pojazdów SUV, np. Audi Q7 (układ napędowy Fergusona, ale brak reduktora) czy Suzuki Grand Vitara ze stałym napędem 4x4 i reduktorem. Trudno także sklasyfikować wspomniany wyżej napęd X-Drive BMW, skonstruowany pozornie jak dołączany, ale w normalnych warunkach jazdy napędzający przednią i tylną oś w stałej proporcji przód/tył 38/62%, umiejący błyskawicznie "przerzucić" moment napędowy z przodu do tyłu i odwrotnie.
W rezultacie więc, rozpatrując zakup samochodu 4x4, powinniśmy dokładnie przemyśleć, co chcemy osiągnąć, i sprawdzić, czy sprzedawca dokładnie wie, jaki napęd ma oferowane auto. Dziś nie można być z góry niczego pewnym.
Komentarze
- Liczba zatwierdzonych komentarzy (3) |
- dodaj komentarz |
- zobacz wszystkie
~ByWalec
- ocena: brak oceny
- 01-12-2009, 19:08
Prosił
a
~dan
- ocena: brak oceny
- 11-08-2010, 20:09
gdzie
~JUREK
- ocena: brak oceny
- 07-01-2011, 10:21
Z
Najnowsze | Na ten temat | Najpopularniejsze
- Polski wywiad skarbowy, czyli "Życie na podsłuchu" (CEO Online)W ostatnich latach modnym słowem w Polsce stał się "podsłuch". Podobno podsłuchiwała nas policja, podsłuchiwało CBA, CBŚ, podobno żyliśmy w państwie policyjnym. Podobno. Tymczasem wszystko wskazuje na to, że już niedługo nikt nie podsłucha nas tak skutecznie jak... wywiad skarbowy.
- Pouczające błędy BP (CEO Online)
- Polityka klimatyczna a polityka fiskalna (CEO Online)
- Innowacje w służbie biznesu (CEO Online)
- Wewnętrzna potrzeba audytu (Listopad 2009)
reklama
Nowe wydanie















© Copyright 2012