Strefa CEO: Odpowiedzialność osobista zarządu

Magazyn Wydanie: Czerwiec 2009

Konwergencja przerasta oczekiwania

Bohdan Wyżnikiewicz
Europa przeżywa dynamiczny proces konwergencji. Biedniejsze kraje przyjmowane do Unii Europejskiej nadspodziewanie szybko zbliżają poziom swojego rozwoju i zamożności do krajów Europy Zachodniej.
Bohdan Wyżnikiewicz Na naszych oczach odbywa się nadrabianie zaległości rozwojowych powstałych z funkcjonowania przez ponad czterdzieści lat w nieefektywnym systemie gospodarczym. Procesy konwergencji odbywają się w sposób niezauważalny gołym okiem, dopiero szeregi czasowe danych statystycznych uzmysławiają wymierne efekty tych procesów. Eurostsat, urząd statystyczny Unii Europejskiej, przedstawił wartość i strukturę PKB przeliczone na euro w cenach bieżących od 1996 r. dla 27 krajów tworzących Unię. Mimo że przystąpienie do Unii następowało w latach 2004 i 2008, przyspieszony rozwój gospodarczy Polski i innych krajów regionu wystąpił wcześniej, gdyż faktyczny proces integracji gospodarczej rozpoczął się już w trakcie kilkuletnich przygotowań do akcesji. Już wtedy pojawiały się pierwsze efekty konwergencji dzięki stopniowemu wzajemnemu otwieraniu rynków Unii i rynków nowych krajów, a także dzięki korzystaniu z funduszy pomocowych, takich jak PHARE czy SAPARD.
Szybszy rozwój gospodarczy krajów biedniejszych prowadzi w dłuższej perspektywie do zwiększania ich udziału w PKB, czyli w potencjale gospodarczym całej Unii, oraz do zmniejszania udziału dużych zamożniejszych państw. Z uwagi na większy potencjał gospodarczy największe kraje Unii rozwijają się wolniej niż mniejsze. W czasach dobrej koniunktury najwyższe tempo wzrostu osiągają kraje o niewielkiej liczbie ludności, takie jak Luksemburg, Finlandia czy Irlandia. Największe gospodarki Europy - Niemcy, Francja czy Wielka Brytania - mogą tylko marzyć o tempie wzrostu gospodarczego osiąganego przez mniejsze kraje.
Jeszcze w roku 1996 udział Niemiec w łącznym PKB 27 krajów (z których 12 krajów nie było jeszcze członkami Unii) stanowił 25,4%, by w 2008 r. spaść do niespełna 20%. W tym samym czasie Polska znacząco zwiększyła swój udział z 1,6% do 2,9%. Skala konwergencji Polski wypada bardziej imponująco przy bezpośrednim porównaniu z Niemcami. W 1996 r. potencjał gospodarczy Nemiec mierzony wartością PKB był blisko 15,6 razy większy niż Polski, a w roku 2008 już tylko blisko 6,9 razy większy.
Skutki takiego rozwoju sytuacji są oczywiste. Polska zaczyna powoli wyrastać na liczącą się gospodarkę europejską. Względne podwojenie potencjału gospodarczego w ciągu kilkunastu lat jest sukcesem transformacji. W okresie objętym statystyką Eurostatu nasz kraj przesunął się z jedenastej na siódmą pozycję w Unii Europejskiej pod względem globalnej wartości PKB. Udało się nam wyprzedzić kolejno Danię, Belgię, Austrię oraz Szwecję. Dwa ostatnie kraje będą przed nami ponownie w 2009 r. z powodu osłabienia kursu złotego wobec euro, jednak kwestią czasu pozostaje trwałe wyprzedzenie ich przez Polskę.
Zupełnie inną kwestią pozostaje poziom PKB przeliczonego na 1 mieszkańca w konwencji parytetu siły nabywczej walut. W tym przypadku zmiany kolejności krajów następują wolniej, choć przy dalszym zwiększaniu potencjału gospodarczego Polski nastąpi także wyprzedzanie kolejnych państw w dłuższej perspektywie. Obecnie ważniejsze jest zbliżanie się PKB krajów biedniejszych do tzw. średniej unijnej dla 27 państw.
Kraje biedniejsze szybko nadrabiają dystans rozwojowy i dochodowy. Od 1997 r. Bułgarii udało się zmniejszyć dystans z 26,4% do 39,2% w 2008 r. W tym samym czasie Polska zbliżyła się do średniej o prawie 10 pkt proc. z 46,8% do 56,1%.
Zadziwiająco duże jest z kolei obniżanie wartości PKB per capita w krajach najbardziej rozwiniętych wobec średniej dla 27 państw. Włochy obniżyły swoją pozycję ze 119% w roku 1997 do 99,3% w roku 2008, a Niemcy ze 124,3% do 115,6%.
Proces konwergencji rozkręca się na dobre i będzie trwał jeszcze długo. Zawsze pojawią się kraje biedniejsze i bogatsze, jednak różnice rozwojowe i dochodowe między nimi będą znacznie mniejsze niż w przeszłości. Nie ulega wątpliwości, że niektóre kraje z naszego regionu przekroczą niebawem średnią unijną w wysokości PKB na 1 mieszkańca i wyprzedzą tym samym kraje pozostające dziś powyżej średniej. Zadecyduje o tym wiele czynników, ale przede wszystkim jakość polityk gospodarczych realizowanych w krajach członkowskich oraz umiejętność korzystania z możliwości rozwojowych, jakie stwarza integracja europejska. Przykład historycznie biedniejszej Irlandii, która potrafiła wyprzedzić Wielką Brytanię pod względem wysokości PKB na 1 mieszkańca, powinien zostać powtórzony przez inne kraje.

Au­tor jest wiceprezesem Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, wcześniej był m.in.prezesem GUS.

powiększ tekst:

Delicious! Gwar! Wykop! Wersja do wydruku Wyślij do znajomego Skomentuj

Komentarze

Redakcja CEO nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy...

Najnowsze | Na ten temat | Najpopularniejsze

Nowe wydanie

Listopad 2009
Zaprenumeruj wydanie: Listopad 2009

Temat numeru

Skutkiem lekceważenia wagi prac badawczo-rozwojowych będzie degradacja naszego kraju na gospodarczej mapie świata. Jeżeli mentalność rządzących się...
więcej
Polska znajduje się wśród najmniej innowacyjnych krajów, choć ostatnio wskaźnik innowacyjności wzrósł do 3%. Specjaliści uważają, że to efekt...
więcej
IDG Poland S.A. © Copyright 2010
International Data Group Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88