Magazyn
Konwergencja przerasta oczekiwania
Bohdan Wyżnikiewicz Europa przeżywa dynamiczny proces konwergencji. Biedniejsze kraje przyjmowane do Unii Europejskiej nadspodziewanie szybko zbliżają poziom swojego rozwoju i zamożności do krajów Europy Zachodniej.Szybszy rozwój gospodarczy krajów biedniejszych prowadzi w dłuższej perspektywie do zwiększania ich udziału w PKB, czyli w potencjale gospodarczym całej Unii, oraz do zmniejszania udziału dużych zamożniejszych państw. Z uwagi na większy potencjał gospodarczy największe kraje Unii rozwijają się wolniej niż mniejsze. W czasach dobrej koniunktury najwyższe tempo wzrostu osiągają kraje o niewielkiej liczbie ludności, takie jak Luksemburg, Finlandia czy Irlandia. Największe gospodarki Europy - Niemcy, Francja czy Wielka Brytania - mogą tylko marzyć o tempie wzrostu gospodarczego osiąganego przez mniejsze kraje.
Jeszcze w roku 1996 udział Niemiec w łącznym PKB 27 krajów (z których 12 krajów nie było jeszcze członkami Unii) stanowił 25,4%, by w 2008 r. spaść do niespełna 20%. W tym samym czasie Polska znacząco zwiększyła swój udział z 1,6% do 2,9%. Skala konwergencji Polski wypada bardziej imponująco przy bezpośrednim porównaniu z Niemcami. W 1996 r. potencjał gospodarczy Nemiec mierzony wartością PKB był blisko 15,6 razy większy niż Polski, a w roku 2008 już tylko blisko 6,9 razy większy.
Skutki takiego rozwoju sytuacji są oczywiste. Polska zaczyna powoli wyrastać na liczącą się gospodarkę europejską. Względne podwojenie potencjału gospodarczego w ciągu kilkunastu lat jest sukcesem transformacji. W okresie objętym statystyką Eurostatu nasz kraj przesunął się z jedenastej na siódmą pozycję w Unii Europejskiej pod względem globalnej wartości PKB. Udało się nam wyprzedzić kolejno Danię, Belgię, Austrię oraz Szwecję. Dwa ostatnie kraje będą przed nami ponownie w 2009 r. z powodu osłabienia kursu złotego wobec euro, jednak kwestią czasu pozostaje trwałe wyprzedzenie ich przez Polskę.
Zupełnie inną kwestią pozostaje poziom PKB przeliczonego na 1 mieszkańca w konwencji parytetu siły nabywczej walut. W tym przypadku zmiany kolejności krajów następują wolniej, choć przy dalszym zwiększaniu potencjału gospodarczego Polski nastąpi także wyprzedzanie kolejnych państw w dłuższej perspektywie. Obecnie ważniejsze jest zbliżanie się PKB krajów biedniejszych do tzw. średniej unijnej dla 27 państw.
Kraje biedniejsze szybko nadrabiają dystans rozwojowy i dochodowy. Od 1997 r. Bułgarii udało się zmniejszyć dystans z 26,4% do 39,2% w 2008 r. W tym samym czasie Polska zbliżyła się do średniej o prawie 10 pkt proc. z 46,8% do 56,1%.
Zadziwiająco duże jest z kolei obniżanie wartości PKB per capita w krajach najbardziej rozwiniętych wobec średniej dla 27 państw. Włochy obniżyły swoją pozycję ze 119% w roku 1997 do 99,3% w roku 2008, a Niemcy ze 124,3% do 115,6%.
Proces konwergencji rozkręca się na dobre i będzie trwał jeszcze długo. Zawsze pojawią się kraje biedniejsze i bogatsze, jednak różnice rozwojowe i dochodowe między nimi będą znacznie mniejsze niż w przeszłości. Nie ulega wątpliwości, że niektóre kraje z naszego regionu przekroczą niebawem średnią unijną w wysokości PKB na 1 mieszkańca i wyprzedzą tym samym kraje pozostające dziś powyżej średniej. Zadecyduje o tym wiele czynników, ale przede wszystkim jakość polityk gospodarczych realizowanych w krajach członkowskich oraz umiejętność korzystania z możliwości rozwojowych, jakie stwarza integracja europejska. Przykład historycznie biedniejszej Irlandii, która potrafiła wyprzedzić Wielką Brytanię pod względem wysokości PKB na 1 mieszkańca, powinien zostać powtórzony przez inne kraje.
Autor jest wiceprezesem Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, wcześniej był m.in.prezesem GUS.
Komentarze
Redakcja CEO nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy...
Najnowsze | Na ten temat | Najpopularniejsze
- Wewnętrzna potrzeba audytu (Listopad 2009)Czy warto rozpatrywać audyt wewnętrzny, skoro w okresie spowolnienia gospodarczego nie brakuje innych wyzwań stojących przed władzami spółek? Czy grupowy audyt wewnętrzny znaczy to samo dla zarządu spółki-matki i spółek-córek? Czy warto w niego inwestować?
- Innowacyjne wsparcie (Listopad 2009)
- Odbudowa zespołów (Listopad 2009)
- W poszukiwaniu najlepszego pracownika (Listopad 2009)
- Wiedza a gospodarka (Listopad 2009)
Nowe wydanie












© Copyright 2010