Magazyn
Rozwój bez dyktatury szablonów - stawka na prostotę
Iwona D. Bartczak Wydawałoby się, że nie ma nic bardziej oczywistego, niż zacząć myślenie o usprawnianiu działalności przedsiębiorstwa od tych elementów firmy, które są jej ograniczeniem czy wąskim gardłem. Najczęściej jednak tak się nie dzieje, ponieważ menedżerowie - i pracownicy niższych szczebli - są zakładnikami przyzwyczajeń, stereotypów i ''jedynie słusznych'' teorii. Ograniczenie staje się nie do przezwyciężenia nie przez trudność tego zadania, lecz dlatego że nie pojawia się w centrum uwagi."Najważniejsza jest identyfikacja ograniczenia, co w wielu przedsiębiorstwach nie jest wcale takie proste i oczywiste. Jeśli jednak nie będziemy kontrolować naszego ograniczenia i zarządzać nim, to ograniczenie będzie zarządzać naszym przedsiębiorstwem, czy na to pozwolimy, czy nie. Dlatego nasze ograniczenie musi być eksploatowane w specjalny, zaplanowany dla niego sposób, a wszystkie inne działania muszą być podporządkowane tej eksploatacji. Dopiero w następnym kroku należy pomyśleć o zniesieniu tego ograniczenia, na przykład przez inwestycję. Wówczas to ograniczenie przestanie nim być, ale zapewne da się zidentyfikować inne i procedurę trzeba rozpocząć od nowa. Ważne, żeby ograniczenie nie przemieściło się na rynek, na przykład aby nie był nim słaby popyt, bo takim ograniczeniem praktycznie nie da się zarządzać. A najistotniejsza jest czujność załogi i zarządu, aby nie popaść w inercję, nie dać się nieść szablonom i rutynie" - wyjaśnia w telegraficznym skrócie sens teorii ograniczeń Krzysztof Abramowski, prezes firmy doradczej Werbel.
Teoria ograniczeń TOC autorstwa Eliyahu M. Goldratt jest w Polsce mało znana i rzadko stosowana.
Jednak "Cel" jedna z książek Goldratta została wydana po polsku przez firmę Werbel i stała się bezcenną inspiracją dla co najmniej kilku przedsiębiorstw.
Firma w kryzysie, książka na ratunek
Na jesieni tego roku Wojciech Gieburowski, prezes Klose Pomorskiej Fabryki Mebli w Nowem, napisał list z podziękowaniem darczyńcy za książkę "CelÓ: "Otrzymałem tę książkę w chwili, gdy nasze przedsiębiorstwo było w sytuacji kryzysowej, delikatnie mówiąc. Przeczytałem i dostałem zastrzyk nowej energii i pewności w działaniu. Zaraziłem swój zespół. Osiągnęliśmy sukces. Pochwalę się tylko, że dzisiaj zeszliśmy z zapasów wyrobów gotowych z 15 mln do 2 mln zł, a cykl produkcyjny skróciliśmy z 30 do 8 dni - zniknął problem wąskich gardeł - to wszystko przy ciągłym wzroście sprzedaży. Dziękuję". Cud, magia, gotowa recepta na sukces, olśnienie? Co tak naprawdę się stało w Nowem, że firma wyszła z zapaści? Do czego książka natchnęła szefa firmy i jego zespół? "Żaden cud. Nawet nie sugestia jakichś szczególnych praktyk. Ta książka zmieniła nasz sposób myślenia o naszym biznesie, o produkowaniu mebli, o rachunku kosztów, o tym co nas ogranicza i że to jest punkt wyjścia do bieżącej działalności i do usprawnień.
Jesteśmy na początku drogi. Nie perfekcja w biznesie tworzy naszą przewagę konkurencyjną, ale otwartość myślenia, ucieczka od szablonów, prostota" - wyjaśnia prezes Gieburowski. Zarządza fabryką od 10 lat.
Gdy przyszedł do zakładu, dopiero co kupionego przez niemiecką firmę rodzinną Klose, panowała w nim archaiczna organizacja produkcji i sztampowe nieatrakcyjne produkty. Przez siedem lat systematycznie usprawniano procesy produkcyjne, budowano wysokiej klasy kolekcję mebli Klose, rozwijano eksport.
Komentarze
Redakcja CEO nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy...
Najnowsze | Na ten temat | Najpopularniejsze
- Wewnętrzna potrzeba audytu (Listopad 2009)Czy warto rozpatrywać audyt wewnętrzny, skoro w okresie spowolnienia gospodarczego nie brakuje innych wyzwań stojących przed władzami spółek? Czy grupowy audyt wewnętrzny znaczy to samo dla zarządu spółki-matki i spółek-córek? Czy warto w niego inwestować?
- Innowacyjne wsparcie (Listopad 2009)
- Odbudowa zespołów (Listopad 2009)
- W poszukiwaniu najlepszego pracownika (Listopad 2009)
- Wiedza a gospodarka (Listopad 2009)
Nowe wydanie













© Copyright 2010